„Legendy”

We współpracy z Teatrem Klepisko.

Premiera planowana na 15 sierpnia w ramach pokazu podsumowującego program rezydencji artystycznych „Tripoint„.

3a61e4a59f5302c10dfbf4e26e56f552.jpg

Mt 10,34-42. 11,1 34

Nie sądźcie, że przyszedłem nieść pokój po ziemi. Nie przyszedłem nieść pokoju, lecz miecz. 35 Przyszedłem bowiem przeciwstawić syna jego ojcu, a córkę jej matce, a synową jej teściowej; 36 bo wrogami człowieka mieszkańcy jego domu. 37 Kto miłuje ojca lub matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna lub córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; 38 i kto nie bierze krzyża swego, a idzie za mną, nie jest mnie godzien. 39 Kto znalazł swoje życie, straci je; a kto stracił swoje życie ze względu na mnie, znajdzie je. 40 Kto was przyjmuje, mnie przyjmuje; a kto mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który mnie posłał. 41 Kto przyjmuje proroka jako proroka, zapłatę proroka otrzyma; a kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, zapłatę sprawiedliwego otrzyma. 42 Kto napoi choćby kubkiem świeżej wody jednego z tych małych jako [mego] ucznia, ten – tak właśnie mówię wam – nie straci swojej zapłaty”. 1 Kiedy Jezus przestał dawać wskazania swoim dwunastu uczniom, odszedł stamtąd, by nauczać i głosić w ich miastach.

gtk2f61(1).jpg

Jan Białobocki

PROZA POGRZEBOWA ZA UMARŁYCH
(Dies irae, dies illa)

 

Dzień on boży, dzień on grozy
W popiół świat ogniem położy
Tak Dawid z Sybillą wroży.

Jakiej tam dzień będzie trwogi,
Kiedy przyjdzie Sędzia srogi,
Wybada wszytko bez folgi.

Trąba dźwięku przedziwnego
Po grobach świata wszytkiego
Zbierze wszytkich przed tron jego.

Śmierć się z przyrodzeniem zdziwi,
Gdy umarli wstaną żywi,
Przed sąd na sprawę lękliwi.

Z księgą wniosą pismo ono,
W którym wszytko jest zamkniono,
Z czego by świat osądzono.

Sędzia tedy gdy zasiędzie,
Skryte rzeczy zjawi wszędzie,
Nic bez karania nie będzie.

Cóż tam pocznę, człek strapiony,
Kogo sproszę do obrony,
Gdzie ledwie święty zbawiony?

Królu strasznej wielmożności,
Ty ludzi zbawiasz z litości,
Zbaw mię, źrzódło łaskawości!

Racz pomnieć, mój Jezu drogi,
Żem przyczyną twojej drogi,
Nie stracaj mię w on dzień srogi.

Szukałeś mię aż do mdlenia,
Umarłeś dla odkupienia,
Nie chciej takich prac zniszczenia.

Sędzio w zemście sprawiedliwy,
Odpuść mój grzech nieszczęśliwy,
Nim przyjdzie liczby dzień ckliwy.

Wzdycham jako obwiniony,
Wzrok mój wstydem zapłoniony,
Patrz, Boże, na głos zniżony!

Ty Maryję rozgrzeszyłeś
I łotrowi odpuściłeś;
I mnie duszność zostawiłeś.

Niegodneć są prośby moje,
Lecz ty spraw przez dobroć twoję,
Żebym nie wszedł w wieczne znoje.

Daj miejsce między owcami,
Nie racz mię łączyć z kozłami,
Staw w prawej stronie z sługami.

Zhańbiwszy gromem przeklętych,
Na pożar ognistych wziętych,
Racz mię przywołać do świętych.

Proszę w pokornym zniżeniu,
Serce na popiół w strudzeniu,
Miej pieczę o mym skończeniu.

Dzień on szczere opłakanie,
Ktorego z prochu powstanie
Przed sąd straszny człowiek winny.

Zbawże go, Boże jedyny,
Panie Jezusie wdzięczny,
Racz im daj pokój wieczny. Amen.

 

Źródło: Jan Białobocki, Hymny i prozy polskie w zwyczajnym używaniu i nabożeństwie Kościoła świętego katolickiego z brewiarza rzymskiego w jedną książkę zebrane, z łacińskich hymnów na polskie […] przez urodzonego Jana Białobockiego, K.I. M. przełożone, Kraków 1648, dr. F. Cezary, s. 279-283.